Welcome, Guest. Please login or register.
July 06, 2008, 03:52:54 am
Home Help Search Login Register
News: Otworzone zostało pierwsze w INC targowisko, chętnych zapraszam tutaj.

+  Gra w przeglądarce Anioły i Demony
|-+  Polskie Forum
| |-+  Sugestie dotyczące gry
| | |-+  Historia świata Innominecredimus
| | | |-+  Akt I - Dzieje Niebios
« previous next »
Pages: [1] Go Down Print
Author Topic: Akt I - Dzieje Niebios  (Read 284 times)
Narrator
Administrator
Veteran
*****
Posts: 182


Voice of Creation


View Profile
« on: February 21, 2008, 10:05:03 pm »

   Jak wiadomo Stwórca z tylko sobie wiadomych powodów porzucił projekt 'Ziemia', a nawet aniołów. Sprawą niewyjaśnioną pozostaje, czy jest to próba, czy tak już zostanie. Zamieszanie trwało względnie krótko, Archanioł Gabriel szybko zrozumiał, że to on najlepiej nadaje się na przywódcę zastępów niebios. Po prostu podsumował wszystkie swoje zasługi i stwierdził, że nielicho się narobił, więc nadaje się na to stanowisko najlepiej. Zapomniał tylko o jednej osobie, a dokładniej o Metatronie. Podczas Pierwszego Posiedzenia Niebiańskiego, które trwało 12 lat i uczestniczyli w nim wszyscy aniołowie, pojawiła się dosyć ważna i nie wzięta pod uwagę istota – Metatron, do tej pory znany osobiście tylko kilku wybranym Aniołom, a większości tylko z opowieści i legend. Właściwie mało kto wierzył w jego istnienie, a on właśnie rzekomo miał być królem aniołów, kanclerzem Niebios, a zarazem najpotężniejszą istotą w Królestwie Niebieskim. Poza Trójcą Świętą, rzecz jasna. Mimo wszystko, zamiast wparować na salę obrad i ogłosić się nowym władcą, po prostu zasiadł jako członek zgromadzenia i wziął udział w dyskusji o przyszłości. Zapadła wtedy epokowa decyzja – dowodził będzie Metatron, a jego lewymi i prawymi rękoma stanie się dwunastu Arcyserafinów wyłonionych z Pierwszej Hierarchii, czyli Serafinów, Cherubinów i Tronów . Ich kadencja trwać będzie przez okres zaufania, czyli do momentu, gdy nie popełnią błędu lub, nie daj Boże, popadną w zepsucie. Wtedy to wybrany zostanie następca. Mimo dosyć widocznego zhierarchizowania struktury niebiańskiej z założenia każdy ma pozostać równy i póki co udaje się to oficjalnie utrzymać, pomimo faktu, że ostatnie słowo zawsze pozostaje w kompetencjach Rady Arcyserafinów.

   Niebiosa wymagały sporej przebudowy ze względu na stan wojenny. Część najbliższa Limbo, czyli Pierwsze Niebo, zostało praktycznie bez zmian. Przebywają tutaj Aniołowie służebni, oficjalnie nazywani „zwyczajnymi”. W dawnych czasach mieli za zadanie opiekować się ludźmi i wykonywać przeróżne zadania. Jeśli chodzi o przeróżne zadania, to nic się nie zmieniło. Brakło jednak czasu na opiekowanie ludźmi i teraz przede wszystkim odpowiedzialni są za rozbudowę Niebios, wykonywanie podstawowych czynności, bo przecież ktoś to musi robić i oczywiście pełnią również funkcję pachołków aniołów wyższych w hierarchii. Drugie Niebo jest nieco inne – stało się miejscem wypoczynku zapracowanych zbawionych, których nie stać jeszcze na pobyt w Trzecim lub Czwartym Niebie, a także miejsce, gdzie stacjonują najbardziej podstawowe jednostki odpowiedzialne za pilnowanie porządku w tej części Niebios. Trzecie Niebo zostało przechrzczone na Skrzydlaty Bastion i jest teraz wielkim punktem szkoleniowym niebiańskich zastępów, a zarazem składnicą uzbrojenia. W Czwartym Niebie można wypocząć po walce, po bojowej misji, zrelaksować się i pohandlować. Jest to ostatnie miejsce dostępne dla zwykłych zbawionych, dalej mogą dostać się tylko Święci, ale to większości nie przeszkadza – Czwarte Niebo to miejsce pełne wrażeń, można spotkać tutaj zarówno artystów, handlarzy, jak i wojskowych. Piąte Niebo stało się domeną Świętych i Aniołów chcących wpływać na losy wojny, jak i śmiertelników za pomocą kontrolowania mocy napędzających wszelkie istnienie. Manipulacja sferami egzystencji, sztuka nazwana przez śmiertelników Magią, jest tutaj wszędzie i pod każdą postacią. Zaklęte przedmioty, Aniołowie uczący się i specjalizujący we władaniu przeróżnymi „nadprzyrodzonymi” (ci smiertelnicy i ich brak zrozumienia zasad wszechświata...) mocami. Szóste Niebo to dawna siedziba Cherubinów, którzy mieli na tą część nieba wyłączność. Czasy się zmieniają, teraz wstęp ma także kilka innych Chórów. Jedno pozostało niezmienione – wciąż jest to domena bogata, miejsce pełne przepychu i potęgi. To tutaj planowane są działania wojenne – kolejne ataki, misje, kampanie wojenne. Szóste Niebo jest także miejscem dla najlepszych rzemieślników, wynalazców i zaklinaczy, ponieważ wspólnie opracowywane jest tutaj najlepsze wyposażenie i machiny wojenne. Siódme Niebo zawierało dawniej tron samego Pana, pilnowany przez Serafinów. Cechuje je niewyobrażalny ogrom i niemożliwe do opisania piękno. Domena Siódmego Nieba jest przepełniona boską mocą do dziś. Zasiada tutaj Rada Serafinów, czyli Metatron i dwunastu Arcyserafinów. Ponadto przebywają tutaj „zwykli” Serafini, czyli najwyższy Chór Niebiański.

   Od momentu powstania tego 'systemu' zdarzyło się tylko jedno nieporozumienie. Serafin Arvael wraz ze swoim zastępem podjął na własną rękę niezwykle ryzykowną kampanię na Ziemi. Nie konsultując swojego pomysłu odnośnie przechylenia szali zwycięstwa na stronę Aniołów, postanowił przyłożyć się do przerzedzenia wszelkiej złej materii. Cała dostępna mu siła w postaci doskonale uzbrojonych i wyszkolonych aniołów (trzeba przyznać, że Arvael miał nieprzeciętną korbę na punkcie rzemiosła wojennego) zstąpiła do świata śmiertelników i postanowiła wyplewić wszelkie istniejące zło - uśmiercali wszystkich począwszy od drobnych złodziejaszków do seryjnych morderców. Szczególnym poświęceniem obdarzali wszelkiej maści heretyków i innowierców. Za tych mniej obciążonych przez grzech co prawda się modlili i prosili o krótkie męki i zbawienie za kilka tysięcy lat, ale i tak zdziwienie ich ofiar było nieopisane, gdy ostatnią rzeczą jaką widzieli w swoim marnym życiu był wbity w ich pierś anielski miecz.

   Cała akcja została szybko przerwana, Arvael został wezwane przed oblicze Metatrona i nakazano mu przerwać działania jego zastępu. Arcyserafin spodziewał się pochwały, szacunku i deklaracji wsparcia ze strony pozostałej jedenastki. Zawiódł się nieziemsko, gdy okazało się, że wezwany został wraz ze swoimi podopiecznymi przed Niebiański Trybunał Wojenny ze względu na jego czyny, które w dodatku nazwane zostały wykroczeniami. Rada Arcyserafinów skutecznie ustaliła jaka jest waga występku i jaka należy się kara, chcieli więc doprowadzić do upadku Arvaela i strącenia go do Piekła. Pomimo zaistniałych okoliczności, czyli absencji „Szefa wszystkich szefów”, nawet wszyscy aniołowie razem wzięci nie mieli mocy porównywalnej do Stwórcy i jedyne co udało im się osiągnąć to... nazwijmy "połowiczny upadek". Cały zastęp z Arvaelem na czele został wygnany z niebios, to się udało w stu procentach, wrócić nie mogą, zostali wyrzuceni na amen. Jednak w przypadku upadłych aniołów, gdy sprawę załatwiał Stwórca, skrzydła delikwentów całkiem usychały i odpadały, po czym odrastały w demonicznym już wydaniu. Była to najbardziej widoczna zmiana, ważny symbol aktu upadku. O utraty anielskich i boskich mocy nie wspominając. Gdy za robotę wzięli się Serafinowie z Metatronem na czele, skazańcy utracili prawe skrzydło i sporą część anielskiej mocy. Jak już wiadomo musieli się wynieść w trybie natychmiastowym i nie wracać w trybie permanentnym. Nie trafili do Piekła, ponieważ nie są ani źli, ani nawet upadli. Jako wygnańcy, niechciani ani na górze, ani na dole, pozbawieni większości mocy, osłabieni, a w dodatku mający nieco skrzywione pojęcie dobra, stali się istotami zagubionymi i odosobnionymi. Ponoć Jednoskrzydli krążą po wszechświecie do dziś, zawieszeni między Piekłem, a Niebem, pogrążeni w żalu do dobra i wielkiej nienawiści do zła i szukający swojego miejsca.

   Po tych dramatycznych wydarzeniach wszystko zaczęło wracać do normy. Poza konfliktem z Piekłem oczywiście, który wciąż narastał. Teraz już oficjalnie nazywa się to wojną  i ogromna większość mieszkańców Niebios żyła właśnie wojną. Niektórym to się nawet spodobało.
« Last Edit: February 21, 2008, 10:33:08 pm by Narrator » Logged

Przycisk "MODIFY" w górnym prawym rogu Twojego posta pozwala na zmianę lub dopisanie czegoś. Nie trzeba pisać jednego pod drugim!
Przycisk "DELETE", w górnym prawym rogu każdego posta na forum pozwala mi na usunięcie offtopicu, spamu i chamstwa.
Pages: [1] Go Up Print 
« previous next »
Jump to:  


Login with username, password and session length

Powered by MySQL Powered by PHP Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Valid XHTML 1.0! Valid CSS!